Terapia dopasowana do człowieka, nie odwrotnie

Nie ma jednego scenariusza dobrej terapii

Pracuję integrując przede wszystkim podejście poznawczo-behawioralne (CBT), terapię skoncentrowaną na rozwiązaniach (TSR) oraz wiedzę i metody psychotraumatologii. Nie traktuję jednak żadnego z tych podejść jak gotowego schematu, do którego trzeba dopasować człowieka.

Sposób pracy dobieram do tego, z czym przychodzisz, na jakim etapie jesteś i czego w danym momencie potrzebujesz. Czasem oznacza to bardzo konkretną pracę nad myślami, emocjami i zachowaniami. Innym razem potrzebne jest zatrzymanie się przy doświadczeniach z przeszłości, rozpoznanie powtarzających si ę wzorców, praca z zasobami albo poszukiwanie nowych sposobów reagowania.

Metody są narzędziami. Kierunek wyznaczają Twoje potrzeby i cele terapii.

Co dzieje się podczas sesji?

Rozmowa jest początkiem. Nie zawsze końcem.

Terapia to więcej niż rozmowa o tym, co wydarzyło się w ciągu tygodnia. Podczas spotkań wspólnie przyglądamy się temu, co uruchamia trudne emocje, jakie myśli i przekonania im towarzyszą, w jaki sposób reagujesz oraz co podtrzymuje obecne trudności.

Możemy pracować na konkretnych sytuacjach z codziennego życia, wracać do ważnych doświadczeń, analizować schematy pojawiające się w relacjach, nazywać emocje, przyglądać się potrzebom i przekonaniom oraz szukać innych sposobów reagowania.

W zależności od celu terapii wykorzystuję również konkretne ćwiczenia i narzędzia terapeutyczne. Czasami proponuję pracę pomiędzy spotkaniami — nie jako zadanie do zaliczenia, ale jako możliwość sprawdzenia w codziennym życiu tego, nad czym pracujemy podczas sesji.

Wspólnie sprawdzamy, czy terapia działa

Kierunek może się zmieniać

Cele ustalone na początku terapii nie są kontraktem, którego później nie wolno zmienić. Człowiek się zmienia, pojawiają się nowe doświadczenia, a w trakcie pracy czasami odkrywamy, że pod pierwotną trudnością znajduje się coś znacznie ważniejszego.

Dlatego w trakcie terapii wracamy do tego, co się zmienia, co nadal pozostaje trudne i czego potrzebujesz na kolejnym etapie. Sprawdzamy, czy obrany kierunek rzeczywiście Ci służy i w razie potrzeby go modyfikujemy.

Zależy mi, aby terapia nie trwała „siłą rozpędu”. Powinna mieć sens, kierunek i prowadzić do zmian, które są ważne właśnie dla Ciebie.

Równie ważne jest to, czego nie musisz

Rozmowa jest początkiem. Nie zawsze końcem.

Terapia to więcej niż rozmowa o tym, co wydarzyło się w ciągu tygodnia. Podczas spotkań wspólnie przyglądamy się temu, co uruchamia trudne emocje, jakie myśli i przekonania im towarzyszą, w jaki sposób reagujesz oraz co podtrzymuje obecne trudności.

Możemy pracować na konkretnych sytuacjach z codziennego życia, wracać do ważnych doświadczeń, analizować schematy pojawiające się w relacjach, nazywać emocje, przyglądać się potrzebom i przekonaniom oraz szukać innych sposobów reagowania.

W zależności od celu terapii wykorzystuję również konkretne ćwiczenia i narzędzia terapeutyczne. Czasami proponuję pracę pomiędzy spotkaniami — nie jako zadanie do zaliczenia, ale jako możliwość sprawdzenia w codziennym życiu tego, nad czym pracujemy podczas sesji.

Terapia ma prowadzić do większej samodzielności

Celem nie jest pozostanie w terapii.

Dobra terapia powinna prowadzić do momentu, w którym coraz mniej potrzebujesz terapeuty, a coraz częściej potrafisz samodzielnie rozumieć swoje reakcje, rozpoznawać potrzeby, podejmować decyzje i korzystać z własnych zasobów.

Dlatego zakończenie terapii nie jest nagłym przerwaniem relacji. To również część procesu. Wracamy wtedy do drogi, którą przeszedłeś, zauważamy zmiany, nazywamy to, co pomogło, i zastanawiamy się, jak zadbać o ich trwałość poza gabinetem.

Terapia nie ma dawać gotowych odpowiedzi na całe życie. Ma pomóc Ci coraz częściej odnajdywać własne.

Nie musisz wiedzieć, jaki sposób pracy będzie dla Ciebie odpowiedni. Temu również służy pierwsze spotkanie.